Kiedy jest najlepszy czas aby programować?

Kiedy jest najlepszy czas aby programować?

Kiedy jest najlepszy czas aby programować?

Ciężar zaczynania

Wiele osób zapewne ma to samo co ja. Pracując zdalnie, robiąc swoje projekty bądź udzielając się w społeczności, nadchodzi moment, kiedy po prostu człowiek nie ma chęci aby usiąść i pisać kod. Nie jest łatwo się przełamać i zacząć coś robić. Człowiek odwleka tą chwilę. Szuka innych zajęć, rozpraszacze takie jak facebook czy snapchat ani trochę nie pomagają. Odciągają naszą uwagę. W końcu muszę zobaczyć co nowego ktoś wrzucił.

Jak zacząć?

Najważniejsze to znaleźć ten moment przełamania. Moment, w którym zapada decyzja, że robimy coś. Czasami to dość dużo czasu zajmuje aby dojść do tego stanu. Podstawą jest dyscyplina. Rytuał, w którym o tej samej porze codziennie pracujesz. Ja takie rytuału nie mam. Potrafię pisać kod zarówno wczesnym rankiem, jak i usiąść do komputera kiedy księżyc jest już wysoko na niebie. Ta nieregularność z pewnością nie wpływa dobrze na to co robię, ale pozwala mi kontrolować kiedy coś robię. Nie mam narzuconej pory, kiedy mam siedzieć przy komputerze. Jestem wolny. Ale i za to płacę.

Motywacja

To podstawa. Impuls, który zmusza mnie do otwarcia laptopa i rozpoczęcia kodowania albo pisania bloga. Skąd ją czerpać? Ja kumuluję kilka rzeczy. Po pierwsze kartka na środku lustra. Tak, na środku. Straszenie przeszkadza ale wymaga ode mnie spojrzenia na nią. A co tam jest? Lista zadań. Chmurki, w których są zapisane poszczególne kroki aby coś osiągnąć. Na przykład “napisać historię na bloga”, “zakodować nowy widok na stronę” itd. Za każdym razem gdy na nią patrzę widzę co muszę zrobić. Ale też widzę co zrobiłem. Kiedy się widzi tyle wymazanych zdań, pojedynczych kroków do sukcesu, od razu można się poczuć lepiej. Wstaję, idę do kartki i widzę co mam zrobić.

Dyscyplina

Mówi się, że motywacja jest niczym. Dyscyplina to podstawa. Można łączyć obie rzeczy. Na początku odbierasz impuls, motywację. Kiedy to się stanie wchodzi dyscyplina. Chwyta powstałą myśl o podjęciu działania i ciągnie ją. Nie pozwala się jej ulotnić. Podjęcie decyzji jest łatwe. Gorzej z jej wykonaniem.

Spiesz się

Tak. Od razu włącz komputer. Odpowiednie narzędzia i … Odejdź od komputera. Idź zrób sobie herbatę albo kawę. Może znajdź jakieś przekąski. W tym czasie ułóż sobie jakiś plan. Niezbyt dokładny. Niech myśli same się uformują i niech zdecydują jak będziesz pracował.

Rytuał

Nagle masz ten swój rytuał. Dyscyplinę, którą niektórzy przywiązują do cyfry na zegarku. Ty możesz przywiązać dyscyplinę do swojego umysłu. Motywacja – impuls, obojętnie czy z kartki na lustrze czy z głowy (obecnie nawet na kartkę coraz rzadziej spoglądam, wystarczy mi że wiem że coś muszę zrobić). Dyscyplina – słowa w głowie, tak zrobię to, uruchomię programy, przygotuję stanowisko. Rytuał – herbata lub kawa, czas na pomyślenie, pogodzenie się z tym że jednak weźmiemy się za pracę. Przychodzisz kładziesz kubek na stół albo biurko i możesz zacząć.

Jesteś gotowy do pracy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*