Żałość i klocki – dzień czwarty

Żałość i klocki

Nie wiem czy jest takie słowo. Czasami jest potrzebna, czasami zbędna. Kolejna z emocji występująca w naszym życiu. Bierze się z różnych powodów. Jak sądzicie? Zmęczenie? Możliwe, piszę ten post późnym wieczorem w biurze. Dopiero wróciłem z kolejnej podróży. Na szczęście blisko. Jakieś 100 km w jedną stronę. Może brak stabilizacji? Ciągle w ruchu. Bez zatrzymania, spędzając większość czasu wśród obcych ludzi. Dążenie do celu? Też to pociąga za sobą masę siły. Wymaga skupienia i skierowania swoich myśli w tym kierunku.

Książki

Mimo żałości zabrałem się za kolejną książkę. Biblia copywritingu. Pierwsze 20 stron przeczytane i fajnie się zapowiada. Dobrze napisana, prosto i konkretnie. Podoba mi się jak na razie. Zobaczymy dalej. Przyniosłem też do biura moją biblioteczkę. Chcę do niej czasami wieczorem lub rano przysiąść i poczytać. To chyba podstawa, jeśli chce się dobrze pisać. Zrobię chyba z tego cel. Na początek jedna książka tygodniowo. Będę podawał dokładnie na której stronie jestem i co myślę po przeczytaniu tego fragmentu. Co ona wniosła do mojego życia. To może być ciekawe i utrzymać mnie przy czytaniu.

Masa spraw, mało czasu

Chyba jestem najgorszą osobą na tej planecie jeśli tyczy się to planowania czasu. Na nic mi go nie starcza. W ciągu jednego dnia tyle chciałbym zrobić, a nagle ciemno za oknem i nic nie widać. Ciężko mi na to cokolwiek poradzić. A Wy jak macie? Wam też tak ucieka dzień? Mi po prostu przelewa się między palcami. Chcę trochę zwolnić czasem, ale nie mogę sobie na to pozwolić. Może kiedyś. Na początku trzeba spróbować ułożyć sobie życie w tym nieprzyjaznym świecie.

Podsumowanie

Podróże zabierają czas. Trzeba go sobie jakoś organizować. Moje ostatnie osiągnięcie to kurs hiszpańskiego na udemy. 1.5h ciągłego słuchania jednego kursu. Niezbyt dobrze to działa. Trzeba ogarnąć jakieś fajne ebooki i podcasty. Macie coś godnego polecenia? Chciałbym posłuchać sobie coś o biznesie, ale nie takim tradycyjnym tylko bardziej szalonym. Coś jak startupy ale nie normalne, z inwestorami itd, tylko coś gdzie zbiera się parę szalonych osób i zdobywają świat. Lubię sobie też posłuchać o językach. Zobaczcie sobie:

Jak dla mnie genialny wykład. Trwa pół godziny ale potrafi zmienić nastawienie do nauki języków. W tym przypadku lepsi podróżnicy ode mnie powinni się wypowiedzieć czy da się tak zastosować w praktyce.

To tyle na dziś. Do jutra.

PS: fajne klocki? Gram nimi w kręgle sobie 🙂

Programista? Tak. Specjalista od blockchain? Tak. Przynajmniej sam tak uważa. Programuje i tworzy własną kryptowalutę na blogu. Realizuje pomysły i projekty. Nie narzeka i walczy o swoje. Chce być najlepszym programistą. Tworzył aplikację do konsultacji wideo. Wszystko płatne w krypto: Experty Teraz jest programistą w Netguru. Najszybciej rozwijająca się firmą w Europie. Programuje z najlepszymi i stara im się dorównać. Podróżuje z marzeniami o byciu ekspertem i blogerem. Od czegoś jednak trzeba zacząć. Od zapału, zajawki, pomysłu. Od dzisiaj.

Please follow and like us:
0

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o