To był wielki rok. Jeden z najlepszych w moim życiu. Złożyło się na to wiele rzeczy. Zacznijmy od najwspanialszych wyjazdów w moim życiu. Czas na podsumowanie.

Wyjazdy do Chorwacji czy Gdańska. Ciągłe odwiedzanie stolicy. Mazury, jeziora i przejażdżki rowerami. Do tego stajnia i konie. Udało mi się skończyć blockchain i nowy rok będzie pod jego znakiem.

Zebrałem masę pomysłów na nowe rzeczy. Wiele się nauczyłem. Mam masę historii do opowiedzenia.

Chcę żeby ten rok był jeszcze lepszy. Bardziej szalony, na pewno cięższy, ale chcę osiągnąć jeszcze więcej. Każdego dnia, tygodnia, miesiąca przesunąć odrobinę poziom możliwości i realizować nowe marzenia. A o starych wspominać.

Chorwacja

Leżysz na plaży a nad głową góry. Naprawdę niesamowite miejsce

Myślałem zrobić cały rok miesiąc po miesiącu, ale to nie ma sensu. Zaczniemy od Chorwacji. Był to mój pierwszy wyjazd za granicę. Pierwszy lot, pierwsze góry. I na zawsze będę to wspominał.

Teraz jeszcze bardziej mnie ciągnie do podróży. Zaraziłem się wędrowaniem, zwiedzaniem czy po prostu leżeniem w miejscu, które normalnie widziałem tylko na zdjęciach lub filmach.

Tradycyjne zdjęcie z górą w tle.

Nie mogłem sobie odpuścić zdjęć i jest ich sporo. W końcu mój pierwszy wyjazd i nawet jeśli czasami wyszło głupio to i tak mi się podobają.

Najwspanialsza dziewczyna dzięki której cokolwiek mi się udało.

Każdy powinien mieć motywację. Najlepiej osobę, która będzie go pchać ciągle do przodu. Dużo wymagać, ale jeszcze mocniej wspierać. Wtedy wszystko jest możliwe.

Zwiedzać. Podróżować. Spędzać czas w sposób, o którym nigdy nie marzyłem.
Zobaczyć nowe miejsca. Zrobić z życia jedną wielką podróż.
Śmiać się pod palmami.
Czy opalać w pełnym słońcu.
Zobaczyć miejsca, które widziało się tylko na zdjęciach lub telewizji.
Czy oddać się śródziemnomorskiemu klimatowi.
Lecieć pierwszy raz.

Gdańsk

Miejsce na pewno warte wspomnienia. Czas wypoczynku i leżenia na plaży. Zwiedzania i chłonięcia Polski taką jaka jest. Musiałem powtórzyć wyjazd, bo miałem okazję być tylko w zimę. Latem jest kompletnie inaczej.

W końcu ją zobaczyłem. Słynną. Tam gdzie zmieniano Polskę
Leżałem na plaży.

Tym razem pierwszy raz się kąpałem w Polskim morzu. Wcześniej pogoda nie pozwalała. Teraz się udało.

Jadłem wegańsko.

Przybijcie piąteczkę wegańskiej dłoni! Pełno różnych warzyw, humusów, surówek, falafeli. Mniami.

Dostałem całusa pod lwem.
I szedłem. Naprzód. Przed siebie.

Konie

Stajnia stała się nowym, stałym miejscem do odwiedzania. Konie, kozy, koty. Masa wspaniałych zwierząt. Wiele niesamowitych ludzi.

To miejsce jest odskocznią od świata. Pozwala odpocząć. Mimo że czasami współpraca idzie ciężko to zdecydowanie warto. Nawet dla takich momentów jak ten niżej. Z Wazą się chyba idealnie zrozumieliśmy – postawione uszy, uśmiech na mojej twarzy (tak to uśmiech).

http://vps734572.ovh.net/2018/08/20/niecodziennik-1-czego-nauczyly-mnie-konie/

To samo nas rozśmieszyło.
Pierwszy teren! Przeżyłem.

Udało mi się pojechać pierwszy raz w teren. Opowiem Wam kiedyś o tym. Jak to jest galopować po polach, jechać lasem, schylać się pod gałęziami. Współpraca z koniem i innymi jeźdźcami pozwoliła mi wtedy bezpiecznie przejechać trasę. Też musicie się wybrać na taką przejażdżkę. Szukajcie stajni i się uczcie. Warto!

Ciężko ćwiczę.

Będą boleć ręce i nogi. Będziesz wstawał i siadał, żeby nauczyć się równowagi. Musisz się przyzwyczaić, że nie zawsze będziesz w siodle. To początek.

Tutaj też ćwiczę.
Daję radę samemu!

Potem uda Ci się jeździć samemu. Tak jak mi, ale nadal się uczę. Stawać, kierować, obracać konia, wydawać polecenia, kłusować. Uczę się współpracy.

Chyba mnie lubi.
Ona też.
Sami spójrzcie.

Hubertus Kąty, Sopot, Stado Kętrzyn

Udało mi się też wpaść na kilka naprawdę świetnych wydarzeń i zobaczyć jak współpracują konie i ludzie. Jak wygląda organizacja takich imprez. Jak to wszystko działa.

Hubertus w Kątach
Sopot. Jedziemy.
I hop w Kętrzynie.

Skaryszew

Ten czas to też gorsze momenty. Na przykład targi koni w Skaryszewie. Moment, kiedy widzisz dwa rodzaje ludzi. Kupców i sprzedawców dla których koń to pieniądze. Obrońców zwierząt, fundacje lub ludzi jak ja, z zewnątrz gdzie koń nie jest pieniędzmi czy mięsem ale zwierzęciem.

3 rano. Targ niedługo się zacznie.
Stefan – od tego momentu królik domowy.

Mazury

Na mazury! Nie w góry. Pływanie w jeziorach, po jeziorach. Biwaki, leżakowanie, pikniki, opalanie. Co 5 km inna plaża. Świetne pokazy i imprezy.

Ja ten rok spędziłem na rowerze. Jeżdżąc po lasach, nad jeziora, do stajni i domu. Rower wiele przeszedł, ale ja dużo zobaczyłem. Widoków, dla których stawało się i chociaż chwilę patrzyło. Dziesiątki postojów przy sklepie albo na przystanku żeby odpocząć.

http://vps734572.ovh.net/2018/10/02/niecodziennik-3-sport-i-szybkosc/

Pływamy po jeziorach.
Moczymy nóżki.

Stolica

To był okres studiowania. Stąd tyle odwiedzin w Warszawie. Wynajmowanie hoteli, hosteli, pokojów. Spędzanie 12 godzin na uczelni. 5 godzin pociągami w jedną stronę. Masa ludzi i nowych historii.

Czas na przerwę. Nie wiem jak długą. Raczej krótką, ale gap year się przyda.

Milion razy minąłem Pałac Kultury.

Netguru

Nowa praca. Nowe możliwości. Skończyła się moja przygoda z Experty (https://experty.io/) – obecnie macie już apkę w sklepach, więc możecie podejrzeć nad czym pracowałem. Teraz jestem w Netguru (https://www.netguru.com/).

Jestem bardzo zadowolony z tej zmiany. To nowe możliwości. Doświadczeni developerzy i całkiem inna skala. Wtedy mogłem wiele zdziałać, teraz jeszcze więcej.

Mniami. Krówka.
Dzięki netguru za weekend w Licheniu.
Niesamowite miejsce.

Marsz niepodległości

Miał być bieg, został marsz. Jednak zawsze trzeba coś robić. Nawet małe rzeczy. Wystarczy że są ważne.

Przeszliśmy trasę i zdobyliśmy medale. Jednak nie tylko po to się idzie czy biegnie. Jest to czas nie tylko święta, ale możliwość spotkania się z ludźmi, doświadczenia czegoś nowego.

Ukończyliśmy! 100 lat.

Blog w 2018

Ten rok był odrobinę słabszy niż 2017. A dokładniej o -0,38%.

Przybyliście licznie. 4 485 osób weszło na bloga. Może więcej, wiele osób dba o prywatność i Google Analitics nie łapie takiego ruchu.

Jestem pod wrażeniem. Nie spodziewałem się tak wspaniałych liczb. Patrzę to porównanie tylko raz w roku. Za każdym razem jestem z tego dumny.
Tym bardziej z Was! A w szczególności stałych czytelników: 

Dziękuję tym 14%, czyli ponad 700 osobom, że wracają. Mimo, że posty nie pojawiają się regularnie, pokazujecie mi, że chcecie czytać. Czekacie na nowe wpisy i je pochłaniacie.

Obecnie macie tyle tekstu do przeczytania. A jeszcze prawie 4 tysiące słów czeka. Nawet więcej – nie wszystko jest na blogu a zostało w evernote.

Cała reszta

Udało się wynająć większe biuro. Będzie miejsce do nagrywania kursów, vlogów. Miejsce spotkań i pogadanek o biznesie i możliwościach.

Zebrałem kilka osób i namówiłem w końcu na blogowanie. Powstały https://blogery.net/ Miejsce, dla trójki osób gdzie mogą razem tworzyć nowy serwis.

Dziękuję dla https://kamykworld.pl/ za wsparcie i pomysły.

Dziękuję dla https://zdrowienaniebiesko.pl/ za entuzjazm i chęć do działania.

Z tymi ludźmi warto było ruszyć z inicjatywą blogerów.

http://vps734572.ovh.net/2018/09/04/niecodziennik-2-pasja-i-muzyka/

Co z 2019?

Rok 2019 będzie Waszym rokiem. Regularniej, ciekawiej i częściej.

Obecnie pracuję nad nowymi nawykami. Zainstalowałem nozbe, evernote to dla mnie podstawa pracy i planowania. Chciałem być blogerem, więc nim będę. Wszystko trzeba realizować stopniowo. Schodek po schodku.

Zawsze do góry.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o